- Wezmę szklankę herbaty z lodem - odparła Shelby, stukając klapkami po terakotowej posadzce.

- Nale¿a do rodziny.
- Smith - wychrypiał stary mężczyzna, szybko mrugając powiekami.
drugiej stronie baru.
tak czekała.
Nick wzruszył ramionami. Nie miał ochoty sie kłócic.
- Dokąd? - zapytała Mary Beth. Jechali autostradą i mijali wolno płynącą rzekę Guadalupe.
- Lepiej - odparła Marla, starajac sie nie myslec o tym, co
zamiast siedziec w tym dusznym pokoju, saczac drinki.
przysięgła sobie unikać przez resztę życia, a który teraz ją przytulał? - Gdzieś tu mamy sojusznika... albo
Jego spojrzenie było utkwione w Marli.
- To nie ma znaczenia, Shelby.
przypomniec sobie cokolwiek, co dotyczyłoby Pam Delacroix
- W domu jest pełno słu¿by.
- Bede o tym pamietał.


guaranteed personal loan approval for bad credithttps://duckduckgo.com

przeszłosc.

211
amnezji -¿achneła sie Cherise. - Mówia o nim „wielebny
się szybko. Ptaki już wyśpiewywały poranne piosenki, a na gładkiej tafli basenu tańczyły pierwsze promienie

pokoju Cissy po drugiej stronie schodów. Serce waliło jej jak

Pam Delacroix -jesli wierzyc podpisom. Teraz, kiedy w koncu
- Wezwałam ju¿ Larsa. Zawiezie cie.
Cahilla. ¯adnych nagłych jak błyskawica obrazów z

kierunku Nicka. - Te dupki robia ci wode z mózgu.

- Mówiłes chyba, ¿e ju¿ raz sie przebudziła - powiedział
czasu. - Marla dotkneła znowu policzka dziewczyny, ale Cissy
człowieka, który był jej ojcem. To do niego pasowało.